Markus Deak / News Myślałeś, że to w jakiś sposób nie pasuje, ale nadal cieszyłeś się, że zostałeś wykorzystany?

Markus Deak / News Myślałeś, że to w jakiś sposób nie pasuje, ale nadal cieszyłeś się, że zostałeś wykorzystany?

To było dziwne.

© Markus Deak / News

Myślałeś, że to w jakiś sposób nie pasuje, ale nadal cieszyłeś się, że Cię zabiegano? Tak, absolutnie. Chociaż kiedyś byłem bardzo cyniczny, obrzuciłem wszystkich złym spojrzeniem i potajemnie pomyślałem: wszyscy jesteście dekadencką bandą. Ale dziś widzę to inaczej, bo każdy człowiek ma potrzeby i pragnienia i o ile nie szkodzi …

Dlaczego nie zmienić swojego wyglądu, swojego wyglądu, aby nie być cały czas rozpoznawanym? Może wtedy niektóre rzeczy byłyby łatwiejsze, ale nie chcę mieć operacji.

To nie było takie zamierzone. Nie lubię chodzić do fryzjera, robić sobie nowej stylowej fryzury, malować się i doczepiać sztucznych rzęs – to by wyglądało zbyt „sztucznie”. Myślę, że to fajne w sztuce, ale kiedy stoisz przy kasie w supermarkecie, wyglądasz jak uciekający manekin. Nie byłoby to nawet modelowe, ponieważ modele są trochę przesadzone, ale w zasadzie naturalne. Gdybym był za wysoko, to tylko sprawiłoby, że byłbym rozpoznawany jeszcze lepiej. A gdybym zmienił typ, na przykład z marchewkowymi włosami, nie chciałbym tak wychodzić na ulicę. Chcę się rozwijać – jak stokrotka, która nagle nie chce stać się orchideą, bo to po prostu nie pasuje.

Czy myśl o rozpoczęciu zupełnie nowego życia w innym miejscu była kiedykolwiek pociągająca? Nie, ponieważ w zasadzie też czuję, że moje obecne życie jest zupełnie nowe. Nie chcę zostać usunięty, rozumiesz? Nawet gdybym nie został schwytany, próbowałbym pracować w mediach i zdobyć uznanie. Ale to powinno być coś heroicznego, jak opracowanie leku na raka. Moje wyzwolenie i późniejsze bycie znanym wydawało mi się w pewien sposób logiczne: w końcu wyzwoliłem się także, abym już nie siedział i umierał w anonimowości lochu. Pewnie pewnego dnia sprawca po prostu zamknąłby loch i zostawił mnie tam lub wrzucił do worka, a potem wyrzucił anonimowo gdzieś w las.

Wkrótce po jej wyzwoleniu krążyły żarty z Kampusch: „Wszystkie dzieci bawią się w Playmobil, z wyjątkiem Nataszy, która bawi się z Priklopilem”. Czy rozumiesz, dlaczego ludzie się z czegoś takiego śmieją? Nie, nie mogę. W zasadzie mogę postawić się na miejscu ludzi – ale jest czerwona linia, którą nazwałbym zdrową ścieżką, a to jest przekroczenie. Żaden rozsądny człowiek nie miałby tak chorej myśli. Istnieje szeroki wachlarz chorych fantazji i myśli – rozumiem to w tych ramach, ale w ramach normalnych, rozsądnie rozsądnych: nie.

„Natascha bawi się z Priklopilem” pośrednio przenosi obraz dominującej Lolity. W pewnym sensie tak – i na tym polega prawdziwa podłość. Bo nawet gdybym miał takie cechy osobowości, nie miałoby to absolutnie nic wspólnego z porwaniem.

„Wykorzystywana kobieta, która jest silna – nie, nikt tego nie chce”

Nie, ale stałeś się ekranem projekcyjnym dla dziwnych fantazji, a to kończy się takimi dowcipami.https://yourpillstore.com/pl/triapidix300-opinie-forum-efekty-oraz-sklad-i-gdzie-kupic/ Tak to prawda. I to jest takie poniżające, ponieważ chcę po prostu żyć. Chciałbym jeszcze raz spróbować wyobrazić sobie kwiatek, wyhodować, zażyć słońca, rozwinąć liście, użyć nawozu. Ale ludzie chcą zrobić ze mnie sałatkę z mniszka lekarskiego lub oczerniać mnie jak zioło. Czasami mniszek lekarski rośnie na polu, na którym nie powinien, gdzie go nie chcesz, bo sadzisz tam ziemniaki lub tym podobne. Widzisz mnie jako kogoś, kto zajmuje miejsce, w którym nie powinienem. Moja siła wobec sprawcy też jest postrzegana jako arogancka, bo właściwie powinienem się go bać i powinienem się bać. Jest tak wielu ludzi, którzy są z kimś, kto ich bije, wybija im zęby. Są wściekli, bo myślą: Skąd tyle zamieszania w Kampusie, powinienem mieć do tego dużo większe prawo. Wykorzystywana kobieta, która jest silna – nie, nikt tego nie chce. Poza tym nigdy nie powiedziałem, że Bóg wie, jak mnie źle traktowano. Zostałem porwany, zamknięty, a nawet pobity – i to wystarczy. Nie muszę rozpowszechniać każdego negatywnego doświadczenia.

Kiedy mężczyzna trzyma kobietę w niewoli, natychmiast uwydatnia się element seksualny. Czy tak by było, gdyby ofiarą był mężczyzna? Chyba tak. Ale może w moim przypadku chcieli to podkreślić, bo te teorie istniały już w czasie mojego uwięzienia, że ​​moi bliscy coś mi zrobili. A potem było to logiczne: jeśli to nie byli krewni, to ktoś inny musiał jej zrobić coś seksualnego, więc był to porywacz. A to z kolei musi być spowodowane tym, że pochodzi z rodziny, która niekoniecznie jest dobra. Ale oczywiście ludzie zakładają, że kiedy młoda dziewczyna trafia w ręce mężczyzny, nie ma innego wyjścia, jak zrobić to ze sprawcą – co jest prawdą. Ale mi się zarzuca i nie sądzę, żeby to było dobre.

Zgodnie z mottem: „No cóż, maluchowi będzie ciężko”? Zgadzam się. Ale czym są te wszystkie kobiety z pięciorgiem dzieci w pięciu różnych typach, które zostawiają dzieci zaniedbane, gdzie przychodzi opieka i które nadal mają dzieci, mimo że tak naprawdę nie lubią dzieci – jakimi są ludźmi? Zawsze widzę je w odniesieniu do siebie, a potem myślę sobie: nic nie byłem winny i nikomu nic nie zrobiłem.

© Sebastian Reich / Aktualności

Jeśli ktoś jest świadomie źle zrozumiany, tak jak ty, to jako wyszkolony Austriak lubi szukać schronienia w alkoholu. Czy kiedykolwiek próbowałeś w ten sposób uciec od rzeczywistości? Nie, ponieważ jako dziecko mogłem obserwować wielu alkoholików, załatwiliśmy sprawy z kawiarnią, regularnie bywali bywalcy, po południu zasiadali przy winie lub piwie, a niektórzy z nich też bardzo lubili trunki. Patrzyłem, jak zaczynają się pocić lub płakać, a potem potykają się po martwych prostych ścieżkach na ulicy, i pomyślałem: nigdy nie chcę taki być. Spożywam alkohol tylko w tiramisu. Nie potrzebuję żadnych uzależniających substancji, aby uciec od rzeczywistości, mam tak wielką wyobraźnię, że mogę w ten sposób tworzyć swoje marzenia ucieczki. Ponadto chcę bardzo świadomie oddać sobie rzeczywistość i nie rezygnować z kontroli.

Czy w ciągu ostatnich dziesięciu lat były takie fazy, w których pomyślałeś: moje życie nie jest warte życia w takiej formie? Były chwile, kiedy pozwalałem ludziom wyrywać zęby i przycinać pazury, ponieważ myślałem, że muszę być teraz uprzejmy i miły dla wszystkich i być im wdzięczny, że jestem wolny. Żałuję, że nie zachowywałem się inaczej w tamtych chwilach i nie wyrażałem się lepiej. Ale nie chciałem podkreślać tej sławy, którą już miałem, swoją osobowością. Kluczem byłoby przede wszystkim nie zaprzeczanie jakiejkolwiek części mojej osobowości, ale teraz tak łatwo to powiedzieć.

Zwłaszcza, że ​​nie miałeś prawdziwych powierników: po ośmiu i pół roku izolacji twoi rodzice musieli wydawać się ci obcymi, prawda? Nie, nie byli obcy. Zawsze miałem z nimi bliską więź, choć nie zawsze bardzo harmonijną. Ale nigdy się z nimi nie kłóciłem, ale czasami uważałem ich za wyczerpujących. Po wyzwoleniu się, przekonałem się, że oni są tacy, jacy są, i to mnie trochę zdziwiło, ponieważ myślałem, że oni również przeszli przez proces.

Ale po moim wyzwoleniu był między nimi kolejny silny argument, prawdopodobnie tak naprawdę tego nie potrzebował. Można też powiedzieć: „Doświadczyliśmy czegoś tak złego, co jednoczy nas przynajmniej na tyle, że uspokajamy się i akceptujemy”. Poza tym czasem czułem się niezrozumiany przez moją matkę jeszcze przed uwięzieniem, bo jest to typ absolutnie praktyczny, za który ją z jednej strony podziwiam. Z drugiej strony w każdej sytuacji jest dla nich tylko jedna metoda, która następnie przez nie przebiega. Dlatego jako dziecko zawsze czułam się gorzej i to mnie frustrowało. Jednak po moim uwięzieniu w pewnym momencie zdałem sobie sprawę: teraz, przynajmniej częściowo, w końcu mogę być osobą, którą chcę być, to było jak wyjść.

Czy masz pojęcie, jak mogłoby wyglądać nienaruszone życie rodzinne? Czy to jest coś, za czym tęsknisz? Nie wiem. Podziwiam ludzi, którzy mają własne, nienaruszone rodziny i trochę za nimi tęsknię, bo bardzo lubię odpowiedzialnych ludzi. Rodzina z siedmioma lub ośmiorgiem dzieci, byłoby fajnie – ale to byłoby zupełnie inne życie: wymagałoby to odpowiedniej drugiej osoby, to wszystko kwestia refleksji: gdybym był inny, podchodziłbym do ludzi inaczej i przyciągają też osoby, które tęsknią za rodziną. Ale w moim otoczeniu jest więcej ludzi, którzy chcą być niezależni.

„Czuję się jak stary Grek w ciele młodej kobiety”

W swojej nowej książce piszesz, że czujesz się „wypadł z czasu” i „ani młody, ani stary”. Co masz na myśli? Czasami lubię tę duszną, odpowiedzialną dorosłość, ale często nie. Z drugiej strony nie lubię też tej dziecinnie nieodpowiedzialnej osoby. Kiedyś było to jeszcze bardziej zauważalne, ponieważ kiedy słyszałeś, jak mówię, myślałeś, że jestem starszą osobą, około czterdziestki lub nawet starszą, w młodszym ciele. Teraz powoli się dostosowuje. Problem w tym, że nie wiem, jak to teraz osiągnąć, żeby cieszyć się młodością, bo ty też musisz się tego nauczyć. Czuję się bardziej jak jeden z tych mężczyzn ze starożytnej Grecji z białą brodą i siwymi włosami, ale w ciele młodej kobiety – a to jest po prostu trudne.

Masz konkretne plany na przyszłość, czy też koncentrujesz się na codziennej walce o przetrwanie? Walczysz o przetrwanie? Tak, jakoś to pasuje, ale jednocześnie mam też plany bardziej kreatywne niż osobiste. Gdybym miał się zdefiniować, najprawdopodobniej nazwałbym siebie artystą. Artysta survivalowy, który pasuje. Często robię trzy do czterech kursów jednocześnie, pomagam przyjaciołom w ich sklepach lub pracuję jako złotnik. Wiem, gdzie iść zawodowo, ale nie chcę jeszcze o tym rozmawiać. W pewnym momencie będzie dla mnie odpowiednia oprawa – nawet jeśli sam będę musiał to zrobić.

Natascha Kampusch Urodzona 17 lutego 1988 roku w Wiedniu Natascha Kampusch została porwana w 1998 roku w drodze do szkoły przez inżyniera łączności Wolfganga Priklopila i przetrzymywana w niewoli w piwnicy jego domu w Strasshof (Dolna Austria). Po 3096 dniach, około ośmiu i pół roku, udało jej się uciec, a Priklopil odebrał sobie życie. „Sprawa Kampuscha”, która wzbudziła zainteresowanie całego świata, towarzyszyła licznym nieszczęściom śledczym.

Czytaj wiadomości przez 1 miesiąc za darmo! * * Test kończy się automatycznie.

Więcej na ten temat ▶

WIADOMOŚCI Z SIECI

Wygraj teraz prawdziwie bezprzewodowe słuchawki od JBL! (E-media.at)

Nowy dostęp (yachtrevue.at)

۸ powodów, dla których dobrze jest być singlem (lustaufsleben.at)

Burger Krewetkowy z Łososiem, Majonezem Wasabi i Miodowym Ogórkiem (gusto.at)

W nowym trendzie: Shock-Down – jak długo gospodarka może wytrzymać blokady? (Trend.at)

۳۵ najlepszych seriali rodzinnych do śmiechu i dobrego samopoczucia (tv-media.at)

Hulajnoga elektryczna w Wiedniu: Porównanie wszystkich dostawców i cen 2020 (autorevue.at)

Komentarze

zarejestrować

Połącz z Facebookiem

MinION czw., 18 sierpnia 2016 15:47

Raport

Jasne, przydarzyły się jej straszne rzeczy, których nikt by nie życzył, ale czy naprawdę musi mniej lub bardziej regularnie ujawniać się publicznie? Jest wystarczająco dużo ofiar porwań, które nie chcą przez cały czas wyjaśniać, usprawiedliwiać ani skupiać się na tym. Chcą tylko ciszy i spokoju, aby przetworzyć całość i żyć bez zamieszania. znam siebie

MinION czw., 18 sierpnia 2016 15:47

Raport

ktoś porwany podczas wakacji na Saharze. Oczywiście, został przesłuchany po wyzwoleniu, a także zapytałem go wtedy o dziury w żołądku. Odpowiedział niechętnie, ponieważ wielu twierdziło, że to jego wina, że ​​musiał wyjechać na wakacje na pustynię. Powód był tylko jeden – chciał po prostu mieć spokój i ciszę i nie obchodziło go to

MinION czw., 18 sierpnia 2016 15:48

Raport

co pomyśleliby o nim inni Kampusch to chyba wyjątkowy przypadek, w którym nieustannie chce powiedzieć całemu światu, jak obraża się na opinie ludzi. Jeśli chcesz cały czas być publicznie, musisz oczywiście spodziewać się negatywnych rzeczy.

zarejestrować

Połącz z Facebookiem

Oberon śr., 17 sierpnia 2016, 13:17

Raport

Nie byłabym taka pewna, czy Natascha Kampusch upubliczni. Równie dobrze mogłoby się zdarzyć, że niektóre media donoszą o nich, ponieważ jest lato i trzeba wypełnić lukę latem. Inaczej nic się nie dzieje w Austrii ?! W tym artykule możesz publikować, co chcesz, chociaż niektóre z wcześniejszych były naprawdę graniczne. Tylko – to interesuje …..

Oberon środa, 17 sierpnia 2016 13:19

Raport

„drodzy” redaktorzy tego nie robią. Twoja ochronna ręka jest tylko trzymana nad „uchodźcami”. Jako środek zapobiegawczy, fora są blokowane, a użytkownicy otrzymują wirtualny kaganiec. Jest oczywiste, że stosowane są tutaj podwójne standardy! Ale czego oczekujesz …? Uwaga: obejrzałem film „۳۰۹۶ dni” podzielony na trzy razy. Jest zredukowany ……

Oberon środa, 17 sierpnia 2016 13:21

Raport

…. bez ponurej muzyki filmowej, a więc związanej tylko z tym, co najważniejsze. Mimo to absolutnie ciężka taryfa.

Gabe Hcuod śr., 17 sierpnia 2016 14:22

Raport

„Psycholog hobby” Oberon powinien być może poszukać profesjonalnej pomocy psychologicznej, ponieważ jej fiksacja na temat uchodźców / cudzoziemców wydaje się być kompulsywna. Kiedy nie skarży się na osoby ubiegające się o azyl, skarży się, że nie może w wystarczającym stopniu narzekać na osoby ubiegające się o azyl.

zarejestrować

Połącz z Facebookiem

Vacationers2620 śr., 17 sierpnia 2016 07:43

Raport

W takim razie w końcu oszczędzą ludziom ich obecności w mediach.